Jeśli szukacie najtańszego magika za kilka stówek, który „coś pokaże dzieciom” — to nie tutaj. W internecie znajdziecie wykonawców od 500–700 zł i na wielu imprezach to zupełnie wystarczy: kilka trików, chwila uśmiechu, punkt w programie odhaczony.
Magiczni robią co innego. Na prywatną okazję przywożą to samo, co na scenę: przemyślany program, własną muzykę i rekwizyty, dwoje artystów zamiast jednego — i zasadę, którą Sebastian powtarza od lat: JAKOŚĆ, a nie jakoś. Taki spektakl kosztuje więcej niż występ z ogłoszenia, bo więcej w nim jest — pracy, ludzi i sprzętu.
Dlatego zamiast obiecywać każdemu wszystko, Magiczni wolą postawić sprawę jasno. Jeśli komunia, urodziny czy jubileusz mają być po prostu „z magikiem” — są tańsi koledzy po fachu i to jest w porządku. Jeśli jednak występ ma być punktem programu, o którym rodzina będzie opowiadać na następnych trzech imprezach — jesteście we właściwym miejscu.